Witaj na blogu prowadzonym przez Sebana. Spisuję tutaj swoje uwagi na różny temat. Przeważają tematy związane z Internetem, popieranymi przeze mnie rozwiązaniami dotyczącymi wykorzystania komputerów, oraz kilka innych.

1855 - 2005

24 września 2005 | Klucze: Ogólne
4 komentarze. trackback

150 lat I Liceum Ogólnakształcącego Jana Kasprowicza w Inowrocławiu. Dziś odbył się zjazd absolwentów tego sławnego liceum. Wśród absolwentów była również moja skromna osoba. Czułem się trochę dziwnie wśród osób, które były starsze i znacznei starsze ode mnie. Ale miło jest czuć swój udział, nawet taki nikły i niezauważalny, w historii tej szkoły. Przemówienia, wręczenie dyplomów odbywało się na Hali Widowiskowo-Sportowej. Wielu zaproszonych gości. Tłum absolwentów, przedział wiekowy od 20 do 70 lat. Nauczyciele, pedagodzy, wychowawcy, starsi i młodsi, pracujący ciągle w szkole i ci, którzy już zakończyli swą pracę. Duże wrażenie zrobili na mnie ludzie, którzy odbierali dyplomy z okazji piędździesięciolecia matury. Dla mnie to jako dwudziestolatka z małym haczykiem to kawał czasu! A Oni trzymali się całkiem dobrze. Nowy dyrektor nie zrobił na mnie wielkiego znaczenia i nie chodzi mi tutaj tylko o jego wzrost. 60 lat mija w tym roku również od powstania Szkolnego Klubu Sportowego Kasprowicz. Wraz z kolegami z podziwem patrzyłem na Stefana Lewandowskiego, którego bardzo dobrze wspominam z lekcji wychowania fizycznego. Z tym człowiekiem te lekcje nie były kataorgą, męczarnią ale przyjemnością. Po częsci oficjalnej na hali wszyscy przemaszerowali przez całe miasto do budynku szkoły. Nie wiem ile dokładnie było osób. Ale to już można nazwać tłumem. W szkole zdjęcia, grochówka, pamiątkowe wpisy. Takie typowe chyba rzeczy. Szkoła odnowiona, zażartowaliśmy nawet, że wygląda jak gimnazjum. Pamiątkowa tablica z okazji 150 rocznicy. Tradycja kapie ze ścian! Zarz po mszy świętej spotkałem moich przyjaciół ze szkoły: Łukasza, Wojtka i Piotra. Cały dzień spędziliśmy razem. Wspominaliśmy, śmialiśmy się, rozmawialiśym o tym co teraz u nas, o naszych planach. Rozmawialiśmy z nauczycielami z dyrektorem Żylińskim. Teraz po szokle wszyscy wydają się mili i przyjaźni. No może nie wszyscy, ale zdecydowana większość. Spotkaliśmy jeszcze kilka znanych twarzy. Jednoznacznie stwierdziliśmy, że w Kasprowiczy były, są i będą najładniejsze dziewczyny. Oczywiście jak zwykle gdy się spotykamy wypiliśmy trochę, ale wszystko z kulturą. Następna taka okazja to pewnie 25 rocznica mojej matury, ale to jeszcze wiele lat ...

KOMENTARZE

24 września 2005 | serafin |

A i tak Konopa jest lepsza ;-))))

24 września 2005 | Sznyt |

Pozdrowionka.Fajna stronka.
Kasper górą,a Konopa doliną!!!

24 września 2005 | Seban |

Jakbym Konope kończył to pewnie byłaby lepsza, ale nie kończyłem Konopy.

25 września 2005 | serafin |

E tam gadacie bzdury ;] Nie znacie sie :>