Witaj na blogu prowadzonym przez Sebana. Spisuję tutaj swoje uwagi na różny temat. Przeważają tematy związane z Internetem, popieranymi przeze mnie rozwiązaniami dotyczącymi wykorzystania komputerów, oraz kilka innych.

Po występie

28 października 2006 | Klucze:
2 komentarze. trackback

Nigdy nie sądziłem, że mówienie może tak zmęczyć człowieka. Tak, czułem zmęczenie po zakończeniu prezentacji ,,Meet Linux, Take Ubuntu". Ale czułem również zadowolenie z siebie. Kilku ludziom pomogłem zrozumieć czym jest i jak działa Linux. Kilku dostało płytkę z Ubuntu do zainstalowania. Czy skorzysają? Nie wiem.

Oczywiście nie obyło się bez ,,wtopy". Podczas instalacji Ubuntu przy wybieraniu partycji do instalacji instalator odmówił współpracy. Zaraz mi się przypomniał filmik w którym podczas pokazówki jakiś Windows rzucił Billowi Gatesowi w twarz blue screenem. Przy drugim podejściu nie było problemów, Faza wyboru partycji zadziałała błyskawicznie.

Na koniec chciałbym podziękować Gwidonowi Famułce wraz z którym prowadziłem i przygotowywałem pokaz, oraz dyrekcji I Liceum Ogólnokształcącego w Inowrocławiu za udostępnienie sali i rzutnika multimedialnego.

To moja wizytówka

15 października 2006 | Klucze:
4 komentarze. trackback

Chyba każdy szanujący się przedsiębiorca posiada gdzieś w kieszeni swojej marynarki malutkie pudełeczko. a w nim małe sztywne karteczki z logiem firmy i danymi kontaktowymi. Piszę oczywiście o wizytówkach. Często są już wypierane ich elekroniczne wersje np. w formacie VCard. Ja dziś napiszę o tworzeniu wizytówek w LaTeXu.Dla Windowsa spokojnie idzie zaleźć program w którym można zaprojektować taką wizytówkę. Na Linuksie chyba najszybciej będzie skorzysać z LaTeXa.

Na CTANie znalazłem kilka pomocnych styli do tworzenie własnych wizytówek.

Ticket

Styl ticket służy nie tylko do tworzenie wizytówek, ale również na przykład do etykiet dla dokumentów. Styl jest prosty w użyciu, a dołączona do niego dokumentacja jest bardzo przydatna i przyjemnie się z niej korzysta. Poza stylem potrzebne są jeszcze dwa pliki. Jeden to plik tex w z którego zostanie stworzony dokument, a drugi to plik tdf, w którym są przechowywane informacje o wielkości i ilości ,,małych karteczek" na drukowanej stronie. Nalezy stworzyć własne polecenie, które wypisze tekst na wizytówkę. Może to wyglądać tak:
Wyżej widać definicję komendy wstawPole, która wymaga 5 parametrów, które potem są wstawiane do dokumentu. Dalej wywołanie tej funkcji w dokumencie:
Polecenie wstawPole zostalo wstawione z parametrami, których znaczenie chyba jest oczywiste. Całość wykonuje się w pętli dziesięc razy ponieważ tyle zdefiniowałem (2 kolumny, 5 wierszy) w pliku tdf.
Efekt można podziwiać, a plik tex można podpatrzeć.

Z innych rozwiązań opartych o LaTeXa istnieje jeszcze bizcard. Ja jednak go nie próbowałem używac, ponieważ ticket spełnia moje wymagania.

Z innych rozwiązań to jeszcze w OpenOffice można w wyprodukować wizytówki wybierając w menu Plik | Nowy | Wizytówki.

Samsung X-160

01 października 2006 | Klucze:
2 komentarze. trackback

Moja matula dorobiła się nareszcie nowego telefonu. Wybór padł na Samsunga X-160. Taki chyba typowy kobiecy telefonik, z klapeczką, możliwość wybrania koloru, normalnie pasuje do torebki jak to mama powiedziała. Co do wyglądu telefonu to nie mogę mu nic osobiście zarzucić, wygląda ładnie. Jest lekki (77 g), i dość mały (85x43.5x19.8 mm). Bordowy z czarnym ,,ornamentem" na przodzie klapki.

Wyświetlacz jest duży i dobrze widoczny, nie powinno być kłopotów z odczytaniem czegokolwiek z wyświetlacza. Rozmieszczenie klawiszy jest dość intuicyjne, ale klawisz "C" umieszczony zaraz pod klawiszami sterującymi często zdarza mi się wdusić go przypadkiem. Telefon potrafi obsługiwać Jave, pracować z GPRS, robić za budzik, prosty organizer i na tym się chyba jego ,,bajery" kończą. Telefon posiada 1 MB pamięci wewnętrznej - mamie starszy. Menu telefonu wydaje mi się dobrze zorganizowane jako struktura. Ale czasem by coś zrobić trzeba się troche nastukać klawiszami, to może zmylić człowieka, który jest troche na bakier z elektroniką np. moja mama. Jakość dzięków jakie są standardowo jest kiepska. Właściwie telefon piszczy, piszczy wydając z siebie dźwięki mające być melodyjką. Fajnym pomysłem wydaje mi się zaślepka przy złączu do ładowarki, ale i tu można by poprawić Samsunga. Zaślepka wydaje mi się zbyt krucha i przy otwieraniu jej można się bać, że się ją wyłamie. Gdy używa się pokrowca na telefon to ciężko jest ją wyjąć, a osoba z krótkimi paznokciami to już na pewno się przy tym zdenerwuje. Może wady, które opisałem nie byłyby tak dla mnie rażące gdyby nie to, że jestem tak przyzwyczajony do mojego Siemensa. :)

Nie jest to nic rewelacyjnego. Samsung X-160 jest to prosty, tani, telefon bez zbędnych bajerów. Można dzięki niemu spokojnie rozmawiać i o to właściwie chodzi.