Witaj na blogu prowadzonym przez Sebana. Spisuję tutaj swoje uwagi na różny temat. Przeważają tematy związane z Internetem, popieranymi przeze mnie rozwiązaniami dotyczącymi wykorzystania komputerów, oraz kilka innych.

W obronie wolności

17 lutego 2007 | Klucze: linux
6 komentarzy. trackback

Richard Mathew Stallman kim jest pewnie każdy linuksiarz wie. Od niego się właściwie wszystko zaczęło. Jednak niewielu ludzi zna prawdziwą historię jak to było, w jaki sposób zaczęła się kręcić ta cała machina zwana GNU. Jest okazja by poznać to wszystko. Książka ,,W obronie wolności", której autorem jest Sam Williams została wydana przez wydawnictwo Helion. Jest czymś w rodzaju biografii Stallmana. Poczynając od wieku dziecięcego, poprzez studia, MIT, do chwili obecnej niemalże. RMS jest jej głównym tematem, ale książka mówi nie tylko o tej jednej osobie. Książka przedstawia całe społeczeństwo. Społeczeństwo hakerów - programistów, tworzących oprogramowanie na licencjach GPL. Książka raczej ciekawa, czasem śmieszna. Mnie najbardziej rozśmieszyła w momencie opisu wykładu Stallmana gdy występuje jako Św. Ignucy:

Jestem święty Ignucy z Kościoła Emacs - powiedział, wznosząc prawą rękę w geście szyderczego błogosławieństwa. - Błogosławię twój komputer, moje dziecko [...] Emacs został napisany jako zwykły edytor tekstowy - mówił Stallman, tłumacząc swój strój. - Z czasem stał się sposobem na życie dla wielu i religią dla niektórych. Nazywamy tę religię Kościołem Emacs”.

Książkę może przeczytać każdy, jest w stanie każdego zainteresować. Jeśli ktoś, tak jak ja, interesuje się Linuksem, GNU to powinien ją przeczytać. Może zrozumie więcej dzięki niej.

Helion również potraktował tą sprawę serio. Książka ,,W obronie wolnośći" kosztuje 34.90 zł, ale jest dostępna za darmo w postaci plików HTML na stronach wydawnictwa.


KOMENTARZE

18 lutego 2007 | Azrael Nightwalker |

s/Richar /Richard /g

22 lutego 2007 | grzywacz |

Z książek o podobnej (?) tematyce dobra jest jeszcze "Po prostu dla zabawy" Torvaldsa, aczkolwiek nasze tłumaczenie jest mocno ssące.

22 lutego 2007 | seban |

Słyszałem o tej pozycji, ale nie miałem okazji czytać nawet naszego tłumaczenia ;-) Jak będę miał okazję to na pewno przeczytam. Tak ... ,,Just For Fun" ;-)

22 lutego 2007 | grzywacz |

To może jeszcze wspomnę o "Barbarzyńcach pod wodzą Billa", która swego czasu w TESCO szła po 3.99PLN. :-PPP

22 lutego 2007 | seban |

U mnie w mieście nie ma Tesco :-) A o tej książce nie słyszałem, tytuł obiecujący. Jest chyba jeszcze ,,Cathedral And Bazaar"?

22 lutego 2007 | grzywacz |

Nie, nie, książka jest absolutnie taka sobie, co zresztą doskonale odzwierciedlała cena. Nie kupić przy tej cenie było mi jednak szkoda. ;) "Katedra i Bazar" to też klasyka, zresztą dostępna legalnie w Internecie: http://www.catb.org/~esr/writings/cathedral-bazaar/cathedral-bazaar/