Witaj na blogu prowadzonym przez Sebana. Spisuję tutaj swoje uwagi na różny temat. Przeważają tematy związane z Internetem, popieranymi przeze mnie rozwiązaniami dotyczącymi wykorzystania komputerów, oraz kilka innych.

3camp#5

23 kwietnia 2008 | Klucze: it, Ogólne
14 komentarzy. trackback

Odbyła się już piąta edycja trójmiejskich spotkań branży internetowej. I co? I jestem zawiedziony po części (chyba większej części).

W pełni widziałem dwie prezentacje. Druga w kolejności o pozyskiwaniu funduszy z Unii Europejskiej. Mnie nawet zainteresowało. Sądząc po pytaniach padających z sali, a niektóre były bardzo szczegółowe to były też osoby bardzo zainteresowane tematem. Potem przerwa, trochę czasu by się rozejrzeć i pogadać z kilkoma znajomymi osobami. Ostatnią prezentacją była ta, która mnie interesowała najbardziej. Tematem pracy miała być skalowalność i wydajność przy szybkim wzroście. Temat stricte techniczny, zapowiadał się super. I kompletna klapa. Przedstawienie było fajne i humorystyczne. Mogło nawet być to prezentowane w tym stylu, ale na miły Bóg! Niech to niesie jakiś merytoryczny przekaz! Te prezentacja według mnie nie miała. Szybko, śmiesznie i do ... niczego. Pytań z sali nie było. Może nikt nie zadawał pytań bo nie było do czego? Nawet zaproszenie do dyskusji nie było w stanie zmienić mojej oceny tej prezentacji.

Na koniec prowadzący przedstawili bardzo ciekawą inicjatywę. Ogłosili, że mają zamiar zorganizować spotkanie branży internetowej na sopockiej plaży! Beachcamp ma chyba być spotkaniem bardziej ogólnopolskim. Potrzeba rąk do przygotowania tej imprezy, więc jeśli ktoś czuje się na siłach by pomóc zachęcam do kontaktu z Mirkiem Wąsowiczem.

Bacamp#4

09 grudnia 2007 | Klucze: it
2 komentarze. trackback


Korzystając z okazji, że w ubiegły weekend byłem w rodzinnym Inowrocławiu przejechałem się do Poznania na Barcamp #4 Jakie wrażenia? Oczywiście pozytywne. W oczekiwaniu na trójmiejski 3camp bardzo miło było posłuchać i porozmawiać ,,z ludźmi z branży''. Frekwencja trochę mnie zaskoczyła. Spodziewałem się większej ilości osób, a może tylko wydawało mi się mało ze względu na inny lokal. Osobiście myślałem, że porozmawiam z kimś o świeżej wersji Ruby on Rails 2.0, ale nie spotkałem żadnego znanego ,,rorowca''.

Przechodząc jednak do sedna, czyli prezentacji. Pierwsza prezentacja Pawła Stapfa (przepraszam jeśli przekręciłem nazwisko) z blueocean.pl o grze MMOG Politika była czymś dobrym na otwarcie spotkania. Wzbudziła duże zainteresowanie sali (jak wszystkie prezentacje). Sam projekt wydaje mi się ciekawy, bo dotyka tematyki o której przenoszeniu do gier osobiście nie słyszałem (co mnie specjalnie nie dziwi, bo nie jestem fanem gier online). Paweł Stapf obiecał wszystkim zarejestrowaym barkampowiczom dostęp do gry w fazie private beta. Obecnie jest tam 200 użytkowników, do testów zglosiło się 500. Czekam na dostęp by osobiście to przetestować.

Krzysztof Wierzbicki z porównywarki cen ceneo.pl opowiadał jakie znaczenie ma user generated content w takich aplikacjach. Głównie chodziło tu o zbieranie opinii użytkowników o sklepach, produktach, ,,opinii o opiniach''. Początkowo prezentacja mnie nudziła, jednak w miarę upływu czasu zaciekawiła mnie i nie tylko mnie. Po części oficjalnej widziałem wokół prelegenta spory wianuszek zainteresowanych osób.

Kolejna prezentacja była gratką dla wszystkich fanów planszówek, gier RPG i tego wszystkiego gdzie można rzucać kostką. Tak dobrze czytasz, kostka - taki przedmiot w kształcie bryły geometrycznej służący do generowania losowych wyników lub kantowania w kasynie ;-). Właśnie o kostkach do gry opowiadał Patryk Strzelewicz z Q-Workshop. Patryk opowiadał o tym jak rozpoczynał swój interes z serwerem za lodówką, służbowym laptopem, łączem SDI i chęcią zdobycia niszowego rynku. Wnioski z tej prezentacji to: ,,pomysłu na biznes czasem należy szukać z dala od światła mainstreamu'', oraz ,,warto spoglądać z kierunku z rynków zachodnich i nie bać się tam pokazywać'', ,,proste rozwiązania bywają równie skuteczne do skomplikowane i drogie''.

Ostatnią, ale równie fajną, a może i najfajniejszą prezentacją była pecha kucha Rafaela Knutha. Pecha Kucha (czytaj pecza kucza) to specjalny rodzaj prezentacji zawierającej dwadzieścia slajdów i mówca na każdy slajd przeznacza dokładnie dwadzieścia sekund, całość 6 minut 40 sekund. Nie będę tego dokładniej opisywał. Myślę, że dobrze to będzie widać na filmach, które mam nadzieję wkrótce będę udostępnione.

3camp. Byłem

03 listopada 2007 | Klucze: it, Ogólne
Dodaj komentarz. trackback

Trzy. 3

Trójmiasto

100000

Złotych polskich

Barcamp

3camp - Trójmiejskie Spotkania Branży Internetowej

I na tym właściwie mógłbym zakończyć opisywanie drugiej edycji trójmiejskiego barcampa. Byłem tam i jednak opiszę troche obszerniej moje wrażenia.
Agenda wyglądała całkiem fajnie, wszystko spójne tematycznie i związane z z słowem kluczem ,,startup''. Organizatorzy bardzo długo trzymali ją w tajemnicy i cyba pojawiła się dopiero w dniu prezentacji, albo w jej przedzień.

Pierwsza prezentacja Macieja Grabskiego z Business Angel Seedfund o tym jak TO wygląda ze storny funduszu. Jeśli ktoś szuka obecnie funduszy dla swojego biznesu to ta część imprezy na pewno by go zainteresowała. Mnie zainteresowała, chociaż funduszy nie szukam (bo nie planuje własnego biznesu - narazie).

Bardzo powiązana z pierwszą była druga prezentacja, którą prowadził Mirek Wąsowicz z Legenhit. Mirek Wąsowicz opowiadał o tym jak pozyskać fundusze. Co robić, a czego nie. Mieć prawnika, ale nie przesadzać. Poza omawianym pozyskiwaniem funduszy, mnie również bardzo zainteresował sam Legenhit. Na pierwszy rzut oka wydaje się być trafionym pomysłem.

Trzecim eventem była propaganda sukcesu Tomka Drożdżalskiego z Easygo.pl Ta prezentacja chyba mnie najbardziej zaciekawiła. Ale nie do końca wiem czy to dzięki dobrej treści i interesującej tematyce czy dzięki czy dzięki dobremu wystapieniu autora. Mi się podobało, ale wiem, że nie wszystkim.

Czwarta prezentacja to ... upadek i porażka to chyba dobre slowa by to opisać. Chyba każdy, kto nawiązywał do tej prezentacji mówił ,,ale o co chodziło?''. Ja z niej dowiedziałem się jednej pożytecznej rzeczy: jak zabraknie papieru toaletowego to firma upada''.

Potem bylo coś co mi się strasznie spodobało. Coś czego mogło zabraknąć na poznańskim barcampie, na którym byłem wcześniej. Gra słowna, w której każda grupa musiała zaprezentować swój pomysł na biznes. Wygrało oczywiście sexhipopotam.com zajmujące się parzeniem zwierzątek. Ten mały konkursik to był kawałek dobrej zabawy dla zgromadzonych. Chyba warto wsponieć o tym, że 4 na 5 grup wybrało słowo 'sex'. Gwarancja sukcesu?

Ostatni zaprezentował się Szymon Grabowski, który przez organizatorów był zapowiadany jako ,,wisieńka na torcie''. Osobiście spodziewałem się wiećej po jego wezwaniu do działania - ,,Let's start IT up!''. Krótko powieział o tym jak zaczynał swój biznes, opowiedział dwie anegdotki i prawie koniec. Szymon zapowiedział, że pomoże w rozpoczęciu biznesu i dofinansowaniu (oferuje 100000). Kilka pytań. I to juz był koniec części oficjalnej.

Podsumowując (w więcej niż 3 słowach). Tak impreza udana, jestem zadowolony, że tam się pojawiłem. Ciekaw jestem o czym będzie kolejne spotkanie. Nie chciałbym by 3camp popadł z monotonię tematyczną. Osobiście nie uczestniczyłem za długo w after party, czas mnie trochę gonił do domu już, ale widziałem, że niektórzy wykorzystywali czas na rozmowy różne.

Pojawiło się już podsumowanie drugiego 3campu na stronie organizatorów spotkań. Na stronie pewnie wkrótce pojawią się zdjęcia, a może i jakieś video.

Wykop sensację

17 października 2007 | Klucze: it, Ogólne
1 komentarz. trackback

Czasem nie mam wątpliwości, że dobry, stary, wartościowy Wykop bezpowrotnie odszedł w zapomnienie. Firma Janmedia przygotowała raport a temat dostępności storn internetowych czołowych polskich partii. Sam raport jest całkiem ciekawy, a w jednym miejscu nawet sensacyjny. Polecam przeczytać owy raport. Właśnie ta sensacyjność zdenerwowała mnie najbardziej! No dobra, najpierw mnie rozbawiła, a potem zdenerwowała. Sensacja dotyczyła strony Samoobrony, na której znajdowały się ukryte linki prowadzące do firmy zajmującej się sprzearzą drzwi i rolet. Ja o raporcie dowiedziałem się z serwisu Goldenline i natychmiast chciałem to wykopać jednak, ktoś mnie uprzedził i zrezygnowałem z dodawania 'wykopaliska'. Jednak ktoś inny nie przejmował się, że już istnieje 'wykop' do tego raportu i dodał swoje, bardzo popularny 'wykop' nawiasem mówiąc, chociaż według mnie bezwartościowy wykop. Co mnie w tym wszystkim razi i drażni? Sensacyjność jaką często widzę przeglądając Wykop. Dla mnie link ma większą wartość, gdy treść jaką reprezentuje może mnie zainteresować, ale nie musi być tanią sensacją! Pierwszy 'wykop' prowadzi do bloga Webusability i wszystko jest ok. Ale drugi to 'wykopana' strona Samoobrony! Jednak autor tego 'wykopu' w opisie umieszcza adres do wpisu na Webusability. Nie mam wątpliwości: SENSACYJNOŚĆ PONAD INTERESUJĄCĄ TREŚCIĄ. A fe!

Dzien programisty

13 września 2007 | Klucze: it, Ogólne
1 komentarz. trackback

Dziś 10016 dzień roku. Dzień uważany za święto programistów. Ponieważ zdarza mi się czasem coś napisać to obchodzę go hucznie dodając ten wpis. Złoże wszystkim programistom i programistkom życzenia

Od rana praca przy projekcie, termin bardzo blisko. Finished in 1.761383 seconds
55 examples, 0 failures
Super! Dzień toczy się dalej. Mail Praca - RoR. Bardzo super!

I własnie tego Wam wszystkim chcę życzyć, by testy zawsze przechodziły i byście mieli ciekawe oferty pracy!

Barcamp. Byłem.

02 września 2007 | Klucze: it, Techblog
10 komentarzy. trackback

Barcamp to poznańskie spotkanie ludzi z branży IT, spotkanie wzorowane jest na wrocławski spotkaniach branżowych GrillIT. Pierwsza edycja poznańskiego Barcampu odbyła się w ostatni weekend, 1 września. Pojechałem tam razem z Bartkiem Rycharskim. Według listy uczestników zamieszczonej na stronie imprezy powinno się zjawić około 130 osób. W rzeczywistości było ich chyba trochę mniej, ale i tak frekwencja mile zaskoczyła organizatorów. Zaplanowanych było sześć prezentacji, odbyło się pięć. Nie będę na to narzekał bo końcówka była trochę nużąca dla mnie, dla Bartka również.

Pierwszą prezentacja mówiła o o serwisie partype.pl. Tematyka serwisu zdecydowanie nie w moich kręgach zainteresowań, ale prezentacja było ok. Nic ponad to. Twórcy mają problem z wypełnieniem serwisu treścią i pozyskaniem użytkowników. ktoś chce im pomóc i się zarejestruje?

Za to druga prezentacja była dla mnie bombowa. Pokazywała serwis dla podróżników. Niby takie nic prawda? Serwis jak wiele innych już w internecie. Ale ten naprawdę mi się spodobał. Bartek Raciborski ma fajny pomysł na realizację tego i w jaki sposób czerpać pieniądze z takiego serwisu. Serwis ma niecodzienną domenę: travels.to, ale Bartek Raciborski bardzo dobrze potrafił obronić zasadność takiej domeny. Po pierwsze domeny takie jak: last.fm czy del.icio.us przyjęły się bardzo dobrze. Po drugie adresy w stylu bartek.travels.to (prowadzący do strony z podróżami Bartka), albo travles.to/china (opisująca podróże do Chin) wydają się być fajnym pomysłem. Twórcy tego serwisu podróżniczego nie mają problemów z wypełnieniem serwisu początkową treścią, czy pozyskiwaniem użytkowników. Jeśli ktoś się zainteresował tym to polecam zajrzeć na bloga Travels.to.

Trzecie wystąpienie to prezentacja LinkLift (strona teraz chyba w przebudowie bo wyglądała ładniej) serwisu pośredniczącego w sprzedaży lików tekstowych. Michał Lisicki i Aleksandra Dobrakowska mówili o znaczeniu linków tekstowych i o serwisie LinkLift. Firma zainteresowała mnie już wcześniej, kto wie czy nie umieszczę jakis linków od nich u siebie na blogu. A myślę, że wielu użytkowników Joggera z tego skorzysta. Zdradzę tyko, że obok słowa ,,współpraca'' Aleksandra wymieniła słowo ,,jogger''.

Potem była przerwa podczas której wszyscy oblegali bar i kupowali napoje różne, różniste. Porozmawiałem chwilę z chłopakami z Hostingrails.pl. Była mała dyskusja, później również o tym rozmawiałem z Wiktorem Schmidtem, o programistach RoR. Wniosek był jeden: programistów brakuje bo nie ma zainteresowania tą technologią firm (zainteresowanie jednak jakieś jest), ale firmy nie wykonują w Railsach projektów bo nie ma programistów. Takie błędne koło. Wymieniłem też kilka zdań na temat Joggera.

Druga część była dla mnie mniej interesująca i opiszę ją bardziej szczątkowo. Wiktor Schmidt mówił o technice ,,długiego ogona'' w AdSense. Temat ciekawy dla ludzi od marketingu, reklamy w internecie. Ja słuchałem, dowiedziałem się kilku nowych rzeczy i to wszystko. Potem Jan Mazurczak, redaktor naczelny portalu Tutej.pl mówił o tworzeniu portalu lokalnego w internecie. Jeśli ktoś interesuje się mediami i dziennikarstwem w internecie to prezentacja ta by go pewnie zainteresowała.

Podsumowując: ,,kupa wiary'', nowe znajomości, dwie dla mnie ciekawe prezentacje, udana impreza.
W sieci można już przeczytać relację z Barcamp i obejrzeć wywiady.
Dziwne by było, gdyby Tutej.pl nie napisało o poznańskim Barcampie.
Na sam koniec już. Na stronie pewnie pojawi się jakieś wideo, jakieś zdjęcia, materiały z prezentacji. Warto zajrzeć.

Po co UML

29 stycznia 2007 | Klucze: it, programowanie
5 komentarzy. trackback

W kończącycm się semestrze miałem przedmiot KWPI. Przedmiot nie był jakiś szczególny, tym bardziej wykłady były raczej cholernie nudne i prowadzone w ślimaczym tempie. Zajęcia były głównie o sztuce projektowania. Mnie ten temat nawet interesuje, ale kolegów z roku chyba mniej ;-). Z tego przedmiotu odbywały się również ćwiczenia. Jako zaliczenie należało wykonać projekt, głównie oprogramowania, ale dopuszczone były projekty związane z elektroniką i AutoCADem. Ale do sedna ...

UML czyli Unified Modeling Language to język opisujący strukturę projektowanego systemu/programu. Ma on postać diagramów prezentujących różne aspekty projektowanego systemu informatycznego. Wiele programów służących do przygotowania takich diagramów posiada funkcję generowania kodu na podstawie takiego diagramu (diagramu klas). Znałem już trochę UML od roku i wiedziałem, że muszę go zastosować w przygotowywanym na zaliczenie projekcie.

Podczas semestru miałem sporo wątpliwości. Chyba większość moich kolegów nie wiedziała co to jest ujednolicony język modelowania i do czego służy (mam wrażenie, że jeszcze nie wiedzą), ale nie musieli go znać przecież. Bardziej zadziwił mnie prowadzący wykłady i ćwiczenia z tego przedmiotu Pan, który gdy usłyszał ,,chcę wykorzystać język UML'' zapytał wprost ,,a co pan chce w nim zaprogramować?''. Czyżby on też nie znał? Potem widziałem, że spacerował z książką Język UML 2.0 ... na przerwach i wymagał diagramów w dokumentacji projektu. Czyżbym to ja go naprowadził na UML? Co do wspomnianej już dokumentacji. Wielu z kolegów wolało pisać po 30 stron tekstu niż robić diagramy. Może tak lepiej, nie wiem. Może lubią pisać przydługie teksty? Ja napisałem niecałe dwie i dołączyłem diagramy, wystarczyło na 4.

Po co to piszę? By chociaż jedna dusza się nawróciła i poczytała o UML. Według mnie jest to zyskanie sporej ilości czasu w fazie projektowania, a automatyczne generowanie kodu może przyśpieszyć implementację (chociaż trochę). Na stronie prezentującej ranking technologii IT na rynku pracy UML znajduje się w okolicach dwudziestego miejsca przed takimi cudami jak Flash, czy nawet Python!

Literatura