Witaj na blogu prowadzonym przez Sebana. Spisuję tutaj swoje uwagi na różny temat. Przeważają tematy związane z Internetem, popieranymi przeze mnie rozwiązaniami dotyczącymi wykorzystania komputerów, oraz kilka innych.

Wyniki ankiety

07 września 2008 | Klucze: programowanie, rails, ruby
2 komentarze. trackback

Tydzień temu opublikowałem ankietę z której chciałem się dowiedzieć czegoś więcej o polskim światku wokół języka Ruby. Dziś prezentuję jej wyniki.

Ogólnie

Tutaj nie ma co się łudzić na inne wyniki, prawie sami faceci (82) i tylko 2 kobiety.
Więszość odpowiadających się z wieku ,,studenckim'' między 19, a 24 rokiem życia.

Większość odpowiadających mieszka w dużym mieście. Osobiście spowiedziałem się więcej osób z Warszawy. Zaskoczeniem dla mnie jest duża ilość (13) osób z małych miasteczek poniżej 20 tysięcy mieszkańców.

Wśród odpowiadających zdecydowanie dominuje wykształcenie wyższe (32) i można to tłumaczyć wiekiem biorących udział w ankiecie. Wyniki się pokrywają.

Programowanie

Jak długo programujesz?

Czym dla Ciebie jest programowanie?

Zaznacz języki programowania, które znasz

Pytania dotyczące Rubiego

Rubiego ...

Jak długo znasz Ruby?

Jakiego edytora/IDE używasz?

W Twojej pracy Ruby jest?

Czy wiążesz swoją przyszłość zawodową z Ruby?

Skąd czerpiesz swoją wiedzę na temat Ruby?

Z których narzędzi korzystasz?

Raczej nie czuję się zaskoczony przez ogólne wyniki tej ankiety. Chociaż pewne rzeczy mnie dziwią. Spodziewałem się, że jednak Java będzie popularniejsza od C/C++. Na plus mogę zaliczyć to, iż wiedza jest poszukiwana w wielu miejscach i rozkłada się to w miarę równo. Nadal wielu ludzi nie piszde testów z tego co widzę. Narzędzia, które nie są mainstremowe (RoR 2.X, Mongrel) są raczej niepopularne.

Dokładniejsze wyniki opublikowane w Google Docs

Programista-sadysta

04 sierpnia 2008 | Klucze: programowanie, rails, ruby, Techblog
3 komentarze. trackback

Dziś pokażę kilka metod używanych przez sadystycznych programistów to znęcania się nad swoim kodem źródłowym ... i sobą czasem też.

Flog

Flog to zabaweczka przygotowana przez ruby.sadi.st, a jej zadaniem jest ,,punktowanie'' kodu źródłowego.

% flog model.rb
Total score = 14.1985433422944

Finance#none: (11.8)
     2.2: named_scope
     2.2: belongs_to
     1.6: month
     1.4: ago
     1.3: branch
     1.3: lambda
     1.1: assignment
     1.1: validates_numericality_of
     1.1: validates_length_of
     0.8: lit_fixnum
,,Najciężyszym'' kodem według Floga jest named_scope. Może nie jest to najlepszy przykład na pokazanie jak działa Flog, ale idea myślę jest jasna. Oczywiście byłem ciekaw dlaczego coś otrzymuje 6.0 (eval), a coś innego tylko 0.8. Zapytałem autora, oto odpowiedź:
Because that's what I decided felt right based on experience.

Heckle

Heckle to kolejna zabawka od ruby.sadi.st. Zadaniem Heckla jest mutować napisany przez nas kod tak by if zmienił się na < texttt>unless itp. Nasz kod po zmutowaniu powinien zawalić wszystkie testy. Czasem jego wywołanie może trwac bardzo długo. Przyznaję, że nie jest to moje ulubione narzędzie, praktycznie nie używam.

rcov

O tak! rcov jest tym co lubię i tym czego często używam. Rcov służy do sprawdzenia pokrycia kodu przez testy. W uproszczeniu jest to uruchomienie testu i sprawdzanie, które linie kodu źródłowego zostały uruchomione. Wyniki mogą być prezentowane bezpośrednio na wyjściu lub generowania plików HTML pokazujących pokrycie.

Kolejną zabawką jest Saikuro - analizator złożoności kodu. Sprawdza on długość metod (ilość linii) oraz złożoność tychże. Przykładowe rezultaty Saikuro. Czym większy współczynnik złożoności tym gorzej. Taka metoda jest ciężka do zrozumienia i przetestowania np. by ją w pełni przetestować trzeba uwzględnić 20 przypadków testowych.

Narzędziem, które integruje to wszystko w jedno jest Metric_fu plugin do Railsów. Bardzo fajne efekty można osiągnąć łącząc go z narzędziami do ciągłej integracji.

Może mały konkurs kto ma najwięcej punktów we Flogu i największy wynik w saikuro? Kto się odważy? ;)

Walidacja numeru VAT w Active Record

15 lipca 2008 | Klucze: Ogólne, programowanie, rails, ruby, Techblog
Dodaj komentarz. trackback

W jednnym z projektów wykonywanych w pracy musiałem zadbać o poprawność wprowadzanego Europejskiego numeru VAT. Numer jak numer, kilka liter, kilka cyfr, łatwo sprawdzić za pomocą validates_format_of. Jednak sam numer to coś więcej. Musiałem weryfikować jego poprawność z centralnym zbiorze tych europejskich numerów. Na szczęście jest coś takiego jak VIES, który udostepnia nie tylko formularz na stronie, ale także webservice.

Do tego celu napisałem własny walidator - validates_as_vat_number. Całość leży sobie na Githubie i można spokojnie używać. Przykład:

class TestRecord < ActiveRecord::Base
    def self.columns; []; end
    attr_accessor :vat_number, :country_code
    validates_as_vat_number :vat_number,
      :scope => :country_code
  end
 
By poprawnie zwalidować number potrzebny jest samo numer i kraj dla którego będziemy ten numer sprawdzać, dlatego niezbędny jest scope.

W wolnej chwili chcę jeszcze dopisać możliwość ustawiania scope przez jakiś Proc ponieważ najczęsciej walidowany model nie ma pola zawierającego kod kraju w standardzie ISO 3166.

Praktyki sprawnego programisty

05 lipca 2008 | Klucze: Ogólne, programowanie
4 komentarze. trackback

Ostatnio pisałem o nowych książkach, a dziś napiszę o pierwszej z nich jaką przeczytałem. A przeczytałem coś co można chyba uznać już za klasykę książek z półki dla ,,agile developers''. Mianowicie mam tutaj na myśli Practices of an Agile Developer autorstwa Subramaniama i Hunta, całość wydana oczywiście w Pragmatic Bookshelf. Czy oni wydają jakieś złe książki?

Dla kogo jest ta książka? Nie tylko dla programisty co mógłby sugerować tytuł. Kadra zarządzająca niższego szczebla powinna też znaleźć ciekawe informacje w tej książce. W ostatnim rozdziale książki można znaleźć wskazówki skierowane do programisty i oddzielne dla menadżera. Czym ta książka nie jest. Nie dowiesz się z niej nic o podstawach Javy, Rubiego, .Net, czy jakiegokolwiek języka. Właściwie nie dowiesz się z niej nic technicznego. Jeśli chcesz jakąś książkę, dzięki której nauczysz się pisać w którymś z ww. języków to nie kupuj Praktyk Zwinnego Programisty. Ale jeśli umiesz już klepać kod, ale jesteś świadom, że często ma błędy, często piszesz nie to czego oczekują inni lub zespół którym kierujesz nie radzi sobie z zadaniami powinieneś właśnie przeczytać tą książkę. Autorzy opisują co to znaczy ,,agile'', jakie mechanizmy wprowadzić by pracować sprawniej, a produkowane oprogramowanie było właśnie tym czego oczkują klienci. Programiści dowiedzą się czemu muszą pisać testy i nigdy nie spoczywać na laurach.

Ja książkę zdecydowanie polecam. Z tego co wiem nie jest ona wydana po polsku, ale to niczemu nie szkodzi, wręcz przeciwnie według mnie. Angielski to teraz podstawowy język na świecie, a już na pewno w branży IT, więc czytanie tej książki to okazja by się poduczyć, a nie jest napisana jakąś skomplikowaną angileszczyzną. Practices of an Agile Developer pomoże czytelnikom spojrzeć na oprogramowanie z nieco innej strony. Szczerze polecam!

Deploy na Megiteam 2

16 czerwca 2008 | Klucze: programowanie, rails, Techblog
3 komentarze. trackback

Deployment na Megiteam już kiedyś opisywałem. Wtedy Magda Zarych obiecywała specjalny skrypt do restartowania aplikacji by ich brutalnie nie ubijać. Na początku czerwca obiecany skrypt został udostępniony. Trzeba było zmienić trochę zadania Capistrano.
Ponownie wszystko sprowadziło się do nadpisania deploy:restart

namespace :deploy do
  desc "Restart aplikacji przy pomocy skryptu Megiteam"
  task :restart, :role => :app do
    run "restart-app #{ application }"
  end
end

By mieć spokój z hasłami i nie klepać ich kilka razy pod rząd dodałem klucze RSA do ~/.ssh/authorized_keys na serwerze Megiteam

Snapshot1

17 maja 2008 | Klucze: Ogólne, programowanie, ruby
2 komentarze. trackback

Z pisaniem bloga u mnie prawdziwy ,,sezon ogórkowy'', ale może teraz będę miał więcej czasu i samozaparcia by pisać coś regularnie. Według mnie sporo przeglądam rssów i czasem trafię na coś ciekawego, postaram się regularnie tworzyć listę ciekawych newsów, stron w sieci, które odwiedziłem w ostatnim tygodniu. No to do dzieła!

50 More Excellent Blog Designs
Na Smashing Magazine zacząłem zaglądać dzięki Maciowi, z którym pracuję. W linkowanym artykule jest mowa o 50 odczapowanych szablonach dla blogów. Niektóre to cacka niesamowite. Ogólnie polecam dodać Smashing Magazine do swoich czytników RSS.
Ruby Banter - Rubinowe Pogawędki
Kolejny link, które dostałem od Macia. Ruby Banter to screencasty, których przewodnim tematem jest pokazanie ciekawych sztuczek w Rubim. Odcinki są którkie, treściwie i opatrzone omawianym przez autorów kodem źródłowym. Ale uważajcie, niektóre rzeczy wymagają czegoś więcej niż tylko znajomość Rails.
Martin Fowler: Articles
Tym razem coś czego nie dostałem od Macia. Martin Fowler to jeden z twórców Agile Manifesto, twórca wielu ciekawych artykułów poświęconych programowaniu i projektowaniu. Polecam się z nimi zapoznać.
Przez 12 lat pozwoliłem gamoniom robić sobie ze mnie jaja
Coś dla czytelników interesujących się piłką nożną w naszym małym polskim wydaniu. Trener opowiada o ,,spółdzielniach'', bezstronnych sędziach. Mnie ten tekst trochę zszokował, chociaż w polskiej piłce informacje o korupcji są bardziej powszechne niż sukcesy polskiej piłki.
Design patterns czyli wzorce porjektoww
Właściwie ekipa z Webusability.pl daje kilka linków do interesujących stron z wzorcami jak powinny być skontruowane użyteczne, funkcjonalne elementy stron internetowych w podziale na konkretne zadania np. formularz sprzedaży itp.
Dynamically created method in Ruby
Ola Bini opisuje sposoby definiowania metod w Rubim. Lektura obowiązkowa dla wszystkich których interesuje meta w programowaniu. ;-). Zalety i wady def, define_method i coś o eval

To wszystko na dziś. Na następne wydanie postaram się znaleźć więcej i lepszych stron.

Pierwsze gitowanie

12 kwietnia 2008 | Klucze: Ogólne, programowanie, ruby, Techblog
Dodaj komentarz. trackback

Gituję. Dziś poraz pierwszy użyłem Gita. Nie zamierzam póki co porzucić Subversion. Założyłem konto na Githubie i nawet napisałem coś, wysłałem i jest publicznie dostępne. Co do Githuba: podoba mi się, nawet całkiem podoba. Szkoda, że obsługuje tylko Gita.

Powody, które mnie skłoniły do spróbowania Gita i Githuba

  • oficjalne otwarcie Githuba
  • przeniesienie Ruby on Rails na Gita
  • występ Ezry Zygmuntowicza na MWRC podczas, których Ezra powiedział trochę ciepłych słów o Gitcie. Polecam obejrzeć!
  • nieuniknione wydaje się zrozumienie tego jak on działa i jak się to obsługuje

Moje wrażenia po niecałym dniu zabawy bardzo pozytywne. Bardzo łatwo zacząć: git init, git add i potem już tylko git commit. Trudności przyniosło mi dopiero wysłanie projektu na Githuba, ale po małym szperaniu po serwisie i to się wyjaśniło.
Jeśli ktoś masz trochę wolnego czasu to może się pobawić Gitem, ciekawe doświadczenie. Tymbardziej dla mnie, bo Git to mój pierwszy kontakt z rozproszonym systemem kontroli wersji Bardzo efekciarski, ale też i bardzo pomagający zrozumieć ideę Gita jest ,,network project graph''. Niestety jest to Flash i w projektach dużych takich jak rails jego wyświetlenie sporo trwa.

Whiny nils w Rails

09 kwietnia 2008 | Klucze: Ogólne, programowanie, rails, ruby, Techblog
3 komentarze. trackback

Czy zdarzyło wam się szukać błędu bardzo, bardzo długo, a na końcu krzyknąć ,,Eureka!''? Mi się w tym tygodniu zdarzyło. Dwa dni szukałem błędu w aplikacji, którą piszę w pracy. Sytuacja była o tyle dziwna, że testy wcale nie powodowały powstania tego błędu ...

Błąd pojawiał się w takiej linii:

 
  item.unit_id = Unit.find_by_name(some_name).id rescue Unit.create!(:name => some_name)
 
Abstrahując już od innych rzeczy w tym kodzie, szczególną uwagę należy zwrócić na rescue. W środowiskach development i test ten kod działał poprawnie. Po uruchomieniu aplikacji na środowisku ,,wstępnie produkcyjnym'' przestawał działać, pięknie rzucając wyjątkiem z poziomu MySQL o błędnym indeksie. Dopisałem sporo testów, ale to ciągle działa. Przejrzałem logi z maszyny produkcyjnej. Napisałem test w identycznymi parametrami jak request wyzwalający błąd, a to mi działa. Porównałem dla pewności jeszcze wersje gemów, nawet MySQL (tak wiem chore, ale tonący brzytwy się chwyta). Dziś rano okazało się, że wszystkiemu winne są whiny nils no i ja po części również. Poniżej przykład działania tej opcji konfigurującej środowisko.

 
# config.whiny_nils = true
>> Unit.find_by_name("bad name")
=> nil
>> Unit.find_by_name("bad name").id
RuntimeError: Called id for nil, which would mistakenly be 4
>> Unit.find_by_name("bad name").id rescue "tworzę nowy"
=> "tworzę nowy"
 
 
# config.whiny_nils = false
>> Unit.find_by_name("bad name")
=> nil
>> Unit.find_by_name("bad name").id
(irb):2: warning: Object#id will be deprecated; use Object#object_id
=> 4
>> Unit.find_by_name("bad name").id rescue "tworzę nowy?"
(irb):3: warning: Object#id will be deprecated; use Object#object_id
 
Czujecie różnicę? W drugim przypadku aplikacja nie miała nawet okazji stworzyć brakującego rekordu w tabeli Units bo nigdy nie mogło tam dojść do wyjątku, tylko ostrzeżenie (które nota bene też nie pojawiało się w logu :(). Jeśli jeszcze nie to spróbujcie kilka razy w konsoli irb nil.id lub nil.object_id. Wynik łatwy do przewidzenia ;-).

Co w tym wszystkim mnie zastanawia najbardziej? Czy domyślna konfiguracja środowisk development i test narzekająca whiny_nils na nil.id jest prawidłowa? Niby zachowanie prawidłowe bo Rails krzyczy do programisty o złym użyciu metody id, ale z drugiej strony ciekaw jestem czy wielu przechwytuje ten wyjątek i w jakiś sposób go obsługuje, nawet nieświadomie. I czemu w środowisku production ta opcja jest wyłączona? A dla Was, które ustawienie wydaje się ciekawe? Wolicie wyjątek czy ostrzeżenie?

Koniec pracy dyplomowej

01 kwietnia 2008 | Klucze: Ogólne, programowanie, rails, ruby
4 komentarze. trackback

Stało się! W minioną niedzielę oddałem moją pracę dyplomową. Oczywiście nie obyło się bez małej przygody. Panią w dziekanacie nie podobała się strona tytułowa założóna w LaTeXu. Ale poza tym, że często robią problemy z niczego, cholernie pilnują godzin zamykania dziekanatu to są bardzo miłe, pomocne i zawsze bardzo milo wspominam moje wizyty w dziekanacie. Dobra! Koniec tego primaaprilisowego pierdzenia! Co do mojej aplikacji dyplomowej.

Do napisania aplikacji potrzebowałem 53 rewizje kodu źródłowego do Subversion, w tym jedno otagowane jako FINAL, które zawiera wersję oddaną do szkoły.
Aplikacja okazała się dużo mniejsza niż przypuszczałem.

+----------------------+-------+-------+---------+---------+-----+-------+
| Name                 | Lines |   LOC | Classes | Methods | M/C | LOC/M |
+----------------------+-------+-------+---------+---------+-----+-------+
| Controllers          |   501 |   371 |      11 |      51 |   4 |     5 |
| Helpers              |    38 |    33 |       0 |       2 |   0 |    14 |
| Models               |   597 |   255 |      16 |      32 |   2 |     5 |
| Libraries            |   144 |    76 |       0 |      18 |   0 |     2 |
| Integration tests    |     0 |     0 |       0 |       0 |   0 |     0 |
| Functional tests     |  1225 |   959 |      12 |     125 |  10 |     5 |
| Unit tests           |   632 |   473 |      12 |      64 |   5 |     5 |
+----------------------+-------+-------+---------+---------+-----+-------+
| Total                |  3137 |  2167 |      51 |     292 |   5 |     5 |
+----------------------+-------+-------+---------+---------+-----+-------+
  Code LOC: 735     Test LOC: 1432     Code to Test Ratio: 1:1.9
  

Pokrycie kodu przedstawia się przywoicie: 96.7 %

I to by było na tyle w kwestii mojej pracy dyplomowej. Pozostaje mi tylko obrona, na której wyznaczenie terminu czekam. Oby jeszcze w kwietniu.

Deployment na megiteam

21 marca 2008 | Klucze: programowanie, rails, Techblog
Dodaj komentarz. trackback

Wdrażanie, przepychanie aplikacji napisanych w Ruby on Rails na serwer produkcyjny lub prezentacyjny bardzo często odbywa się za pomocą Capistrano. Głównym zadaniem Capistrano jest automatyzacja tego procesu. Dziś udało mi się wykonać deploy na serwery Megiteam.

Co właściwie chciałem osiągnąć automatyzując proces przepychania aplikacji na zdalny serwer? Nie szczególnie wielkiego. Pobrać świeży kod z repozytorium na zdalny serwer, zrestartować mongrela. Nic wielkiego. Jednak na Megiteam mongrel jest uruchamiany przez panel użytkownika dostępny poprzez przeglądarkę i gdyby taka instancja mongrela ,,padła'' natychmiast zostanie podniesiona

Repozytorium znajduje się na tym samym serwerze, w katalogu obok Restart mongrela zapewnia mi inne zadanie: Tak wiem. Brutalne, ale skuteczne. :-)

Od źródła wiem, że nie tylko ja miałem pytania związane z Capistrano. Megiteam obiecało ,,specjalny skrypt, który będzie można użyć z Capistrano''. Pozostaje tylko czekać, około miesiąca.

Nowe książki

07 lutego 2008 | Klucze: programowanie, rails, ruby
5 komentarzy. trackback

Dziś do pracy dotarły książki, które już jakiś czas temu zamówiliśmy z Amazona. Książki prezentują się okazale (patrz niżej) Książki z Implix
Nie było tylko Agile Testing with Ruby on Rails, ale będziemy to mieli jak tylko zostanie wydane. Już wcześniej dotarła do nas High Performance Web Sites. Gdy tylko zapoznam się z jakąś z książek lepiej to postaram się ją opisać i zrecenzować.

ActiveRecord find i join

12 stycznia 2008 | Klucze: programowanie, rails, ruby, Techblog
7 komentarzy. trackback

Dziś chciałem znowu ponarzekać na ActiveRecord. Słówko 'narzekać' jest tu zastosowane na wyrost, więc proszę nie robić ze mnie zaraz wiecznego malkontenta. Problem, który dziś chcę tu opisać zauważyłem już wcześniej, ale potem zapomniałem o nim i nie czułem chęci i potrzeby opisywania go.

Wyobraź sobie drogi czytelniku, że masz takie zadanie: ,,poszukaj wszystkie projekty użytkownika o loginie 'quentin'. Modele wyglądają tak: Można rzucić zapytaniem z JOIN Project.find(:all, :joins => "JOIN users ON users.id = projects.user_id AND users.login LIKE 'quentin'") i znaleźć ... Ale co właściwie znajdzie takie zapytanie? Obiekty klasy Project? Tak. Dla uproszczenia załóżmy, że powyższy Project.find zapakowałem do metody Projects.find_by_sql. Project.find_by_login('quentin').map{ |p| p.id }
=> [1, 1]
Jeśli przez głowę przeszła Ci myśli, że to ten sam projekt znaleziony jakimś cudem dwa razy to nic mylnego. To dwa różne projekty wyciągnięte z bazy danych! Podanie :joins => w parametrach metody find tworzy hybrydę kolumn z tabel projects i users. Zapytanie SQL w wynikach zwróci dwa razy kolumnę id, a ActiveRecord zmapuje sobie wartość, którą napotka jako ostatnią czyli id użytkownika. Myśląc logicznie to AR zachowuje się dobrze SQL zwraca połączone talibce, AR je mapuje na swój użytek, robi sieczkę na kolumnach, których nazwy się powtarzają i zwraca jako obiekt szukanej klasy. Ta ostatnia część podoba mi się najmniej. Warto też zwrócić uwagę, że obiekty powstałe w wyniku takiego wyszukiwania mają ustawioną opcje readonly!

Innym rozwiązaniem jest wyszukanie użytkownika o pożądanym loginie i iterowanie po wynikach zwracając należące do niego projekty.

Bardziej jest eleganckie użycie w zapytaniu LEFT JOIN Project.find(:all, :include => :user, :conditions => ["users.login LIKE ?", 'quntin']).map{ |p| p.id } [1, 3] => Konia z rzędem temu, kto po wywołaniu czegoś takiego zerknie w logi railsowe i zaraz będzie wiedział co to zapytanie robi. W takim wywołaniu metoda find rzuca sobie dość długi SQL i zwraca obiekt Project wraz z użytkownikiem. Ale zwrócony obiekt nie jest już zbitką atrybutów z obu klas ale faktycznie czystym obiektem Project.

Nie mam pretensji o takie zachowanie ActiveRecorda. Nie mam doświadczenia z innymi ORM takimi jak Sequel czy DataMaper jestem ciekaw czy one zachowują się tak samo w takich zapytaniach.

RoR tickets

09 stycznia 2008 | Klucze: linux, programowanie, rails, ruby, Techblog
5 komentarzy. trackback

Nie dalej jak dwie godziny temu natrafiłem na problem pisząc dodawanie kontaktów w serwisie opartym o Ruby on Rails. Samo zadanie wydawało mi się raczej proste. HABTM z odwołaniem do samego siebie. Napisałem.
Nie działa. Poszukałem w ,,Rails recipes'' Chada Fowlera, tak samo. Przepisałem na wszelki wypadek. Nie działa. Nadszedł czas by popatrzeć głębiej.

W konsoli irb wpisuję User.find(3).contacts << User.find(6) zaglądam w log/developmeng.log i jakież wielkie było moje zdziwienie, gdy zobaczyłem
Dzięki pomocy Comboya z kanału #rubyonrails.pl trafiłem na zgłoszenie błędu 9774: HABTM inserts empty rows. Problem polegał na tym, że do nazywania kolumn używałem symboli zamiast Stringów. Po zamianie działa bez problemu.

Jednak dało mi to trochę do myślenia. Zgłoszenie nastąpiło ponad 3 miesiące temu. W Railsowym tracu priorytet zgłoszenia został zmieniony z dużego na mały. W ciągu tych 3 miesięcy, pojawiły się trzy wydania linii 1.2.x i pojawiło się wydanie 2.0.2 Railsów. A błąd nadal występuje. Nie próbowałem nigdy wczytywać się w źródła ActiveRecorda, ale to chyba nie jest jakiś błąd super trudny do usunięcia? Po premierze dwójki dało się przeczytać opionie, że RoR 2.0 to nic wielkiego. Wielu spodziewało się więcej zmian w kwestii domyślnego railsowego ORM. Chyba jednak praca nad ORM jest odłożona gdzieś na boczne tory. Mam nadzieję, że to się zmieni i ticketów będzie mniej.

Praca dyplomowa

06 stycznia 2008 | Klucze: latex, Ogólne, programowanie, rails
Dodaj komentarz. trackback

Kończę ostatni semestr informatyki właśnie teraz. Wiąże się z tym napisanie pracy dyplomowej. Temat mojej pracy brzmi ,,Internetowy system egzaminacyjny''. Pisać do ,,ma pałę'' i modlić się by źródłom aplikacji trzymanym lokalnie na dysku twardym nic się nie stało to trochę niemądre. We wrześniu udało mi się dorwać darmowy testowy okres hostingu z megiteam.pl. Okres testowy trwa 6 (słownie: sześć) miesięcy, więc jest całkiem przyjemnie. To miejsce hostingowe postanowiłem przeznaczyć na trzymanie tam repozytorium SVN kodu aplikacji i źródeł tex mojej pracy. Na serwerze dostępny Ruby, więc idealne miejsce dla takiego zastosowania.

W czwartek wieczorem wydałem polecenie: svn import . -m "Initial import" i szkielet aplikacji, zaczątek (2 strony) pracy pisanej w LaTeXu, oraz jakiś projekt UML wylądowały w repozytorium. Teraz tylko trzeba brać się do pisania.

To teraz w czego użyję:

  • Rails 2.0.2 (lub nowsze), pisanie w duchu REST
  • LaTeXa do pisania pracy
  • bazy danych nie wybrałem jeszcze, do tej pory używałem MySQL, ale może warto spróbować Postgresa
  • pisanie aplikacji wspomagać będzie NetBeans 6.0

Powtarzaj DRY

12 września 2007 | Klucze: programowanie, rails, Techblog
1 komentarz. trackback

Kto zna już Rails? Kto jeszcze nie zna? Dobra, dobra. Pytanie właściwie nie ma znaczenia bo dzisiejszy wpis będzie i dla jednych i dla drugich. Jak wiele lini kodu się powtarza w źródle twoich klas? Jak wiele z nich umieściłeś w osobnej metodzie? Dziś napiszę jak chociaż trochę w prosty sposób uporządkować kontroler. To dalej bo szkoda czasu.

Nazewnictwo

Łatwo sobie wyobrazić jakis serwis z podcastami. Są ludzie dodają sobie swoje podcasty, komentują je, tagują i co tam jeszcze można robić teraz w serwisach internetowych ery 2.0. Ale zaimijmy się bardziej szczegółowo podcastem. Co użytkownik może z nim zrobić: może go dodać, może go potem edytować, by poprawić jakieś literówki, inni mogą przeglądać szczegóły podcasu: jego opis i wszystko inne co ma opisywać podcast. Każdy chce mieć wartością treść w swoim serwisie, więc przyda nam się jakiś moderator by usuwał to co jest złe. Jakieś bluzgi czy bekanie do mikrofonu. Cztery proste czynności tworzenie, usuwanie, przeglądanie, edycja. Na ilę sposóbów mogę nazwać akcję tworzącą nowy podcast? Nawet ograiczając się do angielskiego bardzo łatwo podać kilka słów oznaczających prawie to samo: new, add, create. A jeśli w takim kontrolerze są wszystkie trzy nazywy to która tak napawdę tworzy nowy podcast w serwisie? DHH mówił o tym problemie a ja chcę powtórzyć. Sięgnij po CRUD. Zatem nazywajmy zawsze te podstawowe metody tak samo: create, show, update, destroy.

Pozwoliłem sobie dodać już częściową implementację tych akcji, brakuje tylko create.

Uporządkujmy

Pół biedy jeśli to wygląda tak jak na załączonym wyżej obrazku. Dużo gorzej jeśli na początku każdej z metod jest:

Przynajmniej trzy razy piszesz to samo! Mój sposób by sobie z tym poradzić to before_filter. Piszę sobie metodę: find_podcast

Spokojnie, spokojnie, nie podpalać się i nie wpisywać tej metody na początku każdej z metod. To też bez sensu. Pamiętajcie o before_filter.

To według mnie jest DRY. Eliminacja powtarzającego się kodu, oszczędzanie palców czy jak jeszcze to nazwać. Paradoksalnie na napisanie find_podcast użyłem więcej linii niż zaoszczędziłem, ale według mnie tak jest estetyczniej, czytelniej. Ale DRY to nie tylko pisanie metod podobnych do find_podcast, to również ,,widoki częściowe'' - partiale (o których pisałem już na Jabbie), oraz metody pomocnicze.

Postanowiłem uzupełnić kod kontrolera jeszcze o metodę list, która będzie pokazywała listę wszystkich podcastów. Teraz find_podcast będzie wywoływane przed każdą metodą oprócz create.

Spostrzegawczy lub tacy, którzy już pisali w RoR powiedzą: ,,no dobra, ale teraz każdy może usunąć podcast''. Tak w tym momencie każdy może usunąć podcast. A nawet więcej! Teraz użytkownik może edytować wszystkie podcasty. Wolna amerykanka! A co jeśli nie uda się zapisać podcastu? Ale to jeśli będzie ktoś chciał przeczytać mogę napisać w sobotę.

Literatura

Na sam koniec przydatne artykuły, video czy textareazentacje:

Po co UML

29 stycznia 2007 | Klucze: it, programowanie
5 komentarzy. trackback

W kończącycm się semestrze miałem przedmiot KWPI. Przedmiot nie był jakiś szczególny, tym bardziej wykłady były raczej cholernie nudne i prowadzone w ślimaczym tempie. Zajęcia były głównie o sztuce projektowania. Mnie ten temat nawet interesuje, ale kolegów z roku chyba mniej ;-). Z tego przedmiotu odbywały się również ćwiczenia. Jako zaliczenie należało wykonać projekt, głównie oprogramowania, ale dopuszczone były projekty związane z elektroniką i AutoCADem. Ale do sedna ...

UML czyli Unified Modeling Language to język opisujący strukturę projektowanego systemu/programu. Ma on postać diagramów prezentujących różne aspekty projektowanego systemu informatycznego. Wiele programów służących do przygotowania takich diagramów posiada funkcję generowania kodu na podstawie takiego diagramu (diagramu klas). Znałem już trochę UML od roku i wiedziałem, że muszę go zastosować w przygotowywanym na zaliczenie projekcie.

Podczas semestru miałem sporo wątpliwości. Chyba większość moich kolegów nie wiedziała co to jest ujednolicony język modelowania i do czego służy (mam wrażenie, że jeszcze nie wiedzą), ale nie musieli go znać przecież. Bardziej zadziwił mnie prowadzący wykłady i ćwiczenia z tego przedmiotu Pan, który gdy usłyszał ,,chcę wykorzystać język UML'' zapytał wprost ,,a co pan chce w nim zaprogramować?''. Czyżby on też nie znał? Potem widziałem, że spacerował z książką Język UML 2.0 ... na przerwach i wymagał diagramów w dokumentacji projektu. Czyżbym to ja go naprowadził na UML? Co do wspomnianej już dokumentacji. Wielu z kolegów wolało pisać po 30 stron tekstu niż robić diagramy. Może tak lepiej, nie wiem. Może lubią pisać przydługie teksty? Ja napisałem niecałe dwie i dołączyłem diagramy, wystarczyło na 4.

Po co to piszę? By chociaż jedna dusza się nawróciła i poczytała o UML. Według mnie jest to zyskanie sporej ilości czasu w fazie projektowania, a automatyczne generowanie kodu może przyśpieszyć implementację (chociaż trochę). Na stronie prezentującej ranking technologii IT na rynku pracy UML znajduje się w okolicach dwudziestego miejsca przed takimi cudami jak Flash, czy nawet Python!

Literatura

Statystyka

16 grudnia 2006 | Klucze: programowanie
3 komentarze. trackback

Już od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem napisania skryptu, który by generował statystyki działającego komputera. Statystyki te to typowe zużycie CPU, ilość używanej pamięci ... Jakiś rok temu napisałem coś co podobnie działało jako skrypt powłoki bash. Teraz napisałem w Perlu. Do poprawnego działania skryptów potrzebna jest biblioteka RRDs, w Debianie ukryta jest ona w pakiecie librrds-perl

Może kiedyś to popoprawię i dopracuję. U mnie działa. Jestem świadom, że mogą być problemy z uruchomieniem tego. Gwidon Famułka nie mógł tego zrobić u siebie na maszynie hostującej dpkg.pl.

  • Pobierz
  • Przykład W przyszłości może zmienić adres na seban.dpkg.pl/stats Adres się zmienił.

Crontab i skrypty Perla

27 listopada 2006 | Klucze: linux, programowanie
Dodaj komentarz. trackback

Jakiś czas spędziłem na pisaniu pewnego skryptu w Perlu. Skrypt sam w sobie raczej prosty i nic ciekawego o nim napisać nie mogę. Sprawa skąplikowała się gdy musiałem ten skrypt uruchamiać co jakiś czas. Naturalnym było dla mnie umieszczenie wywołania skryptu w crontabie. Na początku było zdziwienie, potem zaciekawienie, na końcu frustracja, że pomimo poprawnych wpisów skrypt się nie wykonuje. Troche poszukiwań w sieci dało mi odpowiedź. Cron nie loguje się jako użytkownik a tylko działa jako on (z jego prawami). W takiej sytuacji skrypt nie ma do dyspozycji odpowiednich zmiennych środowiskowych np. nazwy użytkownika, zmiennej PATH. Zatem skrypt nie mógł korzystąc z zewnętrznych programów, nie było mowy o poprawnym działaniu.

Rozwiązałem to w dość prosty sposób wykorzystując tablicę ENV. W niej są przechowywane zmienne środowiskowe takie jak $ENV{'PATH'}. Zmodyfikowałem początek skryptu dopisując $ENV{'PATH'} = "/bin:/usr/bin";. Zadziałało.